Dachy barcelony odbijające sie w oknie Pałacu Guell

Perfidny plagiat

autor: dar_wro
14 komentarzy

Napisała do mnie „niko” [uwaga 2019.05.10 – aktywny link do galerii niko usunąłem, bo nie działa} opisując swoje perypetie. Obiecałem, że jej przypadek stanie się kanwą jednego z kolejnych wpisów, tak więc teraz wypełniam swoje zobowiązanie. 🙂 A było to tak:

„Byłam na wernisażu wystawy znajomego, robiłam zdjęcia. Była tam jeszcze jedna osoba z aparatem, poprosiła o zrobienie jej zdjęcia z autorem (moim aparatem). Zapytała czy możemy wymienić się zdjęciami z wystawy, zgodziłam się przynieść następnego dnia płyty z kilkoma zdjęciami (na pamiątkę). Na kopercie płyty napisałam swój adres e-mail ponieważ pani swoich zdjęć nie przyniosła, podobno niewiele wyszło i obiecała przesłać na pocztę. Nie dostałam ich do tej pory, jakież było moje zdziwienie kiedy zobaczyłam moje zdjęcia w artykule na temat autora malarstwa prezentowanego na wystawie. Na stronie internetowej pisma jest cała galeria, w której zamieszczono w sumie 10 zdjęć mojego autorstwa. Nikt nie pytał mnie o zgodę na publikację moich zdjęć, na dodatek jako autor zdjęć podano autorkę artykułu. Czy w takiej sytuacji mogę coś zrobić? Czy ten wzór pisma, który umieściłeś kiedyś na F-lex jakiś czas temu dotyczący kradzieży zdjęć jest tutaj adekwatny?”

W zasadzie odpowiedzi na wszystkie pytania można znaleźć na blogu, ale nawet dla uważnego czytelnika może być to jednak trochę skomplikowane i czasochłonne. Zacznijmy od tego, że opisana pani popełniła plagiat. Przypomnę, że powszechne rozumienie pojęcia plagiat nie do końca pokrywa się z jego rozumieniem ustawowym. O tym, czym jest plagiat i jakie przepisy w tym przypadku mają zastosowanie pisałem w „Art. 115” oraz w „True story, czyli rzecz o plagiacie”. Zaczynamy z grubej rury, bo w art. 115 ust. 1 Ustawy jest mowa o popełnieniu przestępstwa. W opisanym przez „niko” przypadku mamy do czynienia z bezprawnym przypisaniem sobie autorstwa cudzego utworu ( w tym wypadu utworu autorstwa „niko”), a właśnie taka sytuacja uregulowana jest w przywołanym przepisie Ustawy.

„Art. 115. 1. Kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.”

Z opisanej sytuacji wynika, że zachodzą przesłanki do złożenia przez „niko” zawiadomienia o prawdopodobieństwie popełnienia przestępstwa plagiatu z art. 115 ust 1. Nie oznacza wcale, że osoba popełniająca czyn zaraz zostanie skazana i „pójdzie siedzieć”.

Ponadto „niko” może w tej sprawie również dochodzić swoich praw na drodze cywilnej. Wzór znajdujący się na F-LEX, o który pytała, jak najbardziej nadaje się do użycia w tym przypadku. Mamy bowiem do czynienia z ewidentnym naruszeniem majątkowych praw autorskich „niko”. Wręczając płytę ze zdjęciami na pamiątkę, nie doszło bowiem do przeniesienia żadnych majątkowych praw autorskich na ową panią. Dokładniejsze wyjaśnienia na temat zasad odpowiedzialności cywilnej z tytułu naruszenia majątkowych praw autorskich znajdziecie m.in. w „Iloczyn, czyli matematyką w naruszyciela”. Jedynie dla przypomnienia poniżej treść odpowiedniego przepisu ustawy.

Art. 79. 1. Uprawniony, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone, może żądać od osoby, która naruszyła te prawa:
1)  zaniechania naruszania;
2)  usunięcia skutków naruszenia;
3)  naprawienia wyrządzonej szkody:
a)  na zasadach ogólnych albo
b)  poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności, a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione – trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu;
4)  wydania uzyskanych korzyści.
2. Niezależnie od roszczeń, określonych w ust. 1, uprawniony może się domagać:
1)  jednokrotnego albo wielokrotnego ogłoszenia w prasie oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie lub podania do publicznej wiadomości części albo całości orzeczenia sądu wydanego w rozpatrywanej sprawie, w sposób i w zakresie określonym przez sąd;
2)  zapłaty przez osobę, która naruszyła autorskie prawa majątkowe, odpowiedniej sumy pieniężnej, nie niższej niż dwukrotna wysokość uprawdopodobnionych korzyści odniesionych przez sprawcę z dokonanego naruszenia, na rzecz Funduszu, o którym mowa w art. 111, gdy naruszenie jest zawinione i zostało dokonane w ramach działalności gospodarczej wykonywanej w cudzym albo we własnym imieniu, choćby na cudzy rachunek.

Pozostaje jeszcze kwestia, kto naruszył majątkowe prawa autorskie „niko”. Wydaje się jednak, że redakcja. Ta natomiast może ewentualnie mieć regres do „negatywnej bohaterki”. Warto w tym miejscu przypomnieć treść art. 38 ust. 1 prawa prasowego, który stanowi, że odpowiedzialność cywilną za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego ponoszą autor, redaktor lub inna osoba, którzy spowodowali opublikowanie tego materiału. Dodatkowo nie wyłącza to również odpowiedzialności wydawcy.

PS1. Morału z opisanego przypadku nie będzie. 😉 Każdy musi sam wyciągnąć wnioski.
PS2. Oczywiście redakcja może starać się ekskulpować od zarzutu, jak również przypozwać panią.
PS3. Ten stan faktyczny oraz odpowiedź jest również odpowiedzią na pytanie Piotra „A co w przypadku, gdy ktoś zgłasza nie swoje zdjęcie do konkursu?”

14 komentarzy
0

Może Ci się również spodobać

14 komentarzy

yehood 31 października 2012 - 21:57

Niko, podawaj szczegóły dalszych losów wojny ze złodziejami.

Odpowiedz
ka_tula 1 listopada 2012 - 17:56

No i trzymamy kciuki oczywiście !

Odpowiedz
niko 1 listopada 2012 - 20:21

Dostałam właśnie propozycję opublikowania moich zdjęć(podpisanych) w specjalnym artykule:) to miałoby być zadośćuczynienie “nieporozumieniu” . Podobno redakcja przeoczyła fakt, że zdjęcia są mojego autorstwa…, tylko nikt mnie nie zapytał, czy ja w ogóle zgadzam się na ich wykorzystanie….

Odpowiedz
Agnieszka Stach 2 listopada 2012 - 15:36

Myślę, że to w miarę uczciwy układ 🙂 Sama jestem gorącym zwolennikiem ugodowych rozwiązań. Jeśli jednak masz pomysł jak możesz wypromować swoją działalność przy tej okazji to się nie wahaj! 😀 Redakcja na pewno będzie skłonna zgodzić się na wiele. Powodzenia

Odpowiedz
niko 2 listopada 2012 - 15:57

Tylko ja właśnie jestem przekonana czy chcę z tej propozycji skorzystać, mam dziwne przeczucie, że jest to mydlenie oczu i chęć odsunięcia problemu. Nie mam tez ochoty spotykać się z osobą, która jest nieuczciwa. Idąc na taki układ dam też sygnał innym początkującym dziennikarzom, że tak postępować można bezkarnie, bo wszystko się uda załatwić…
Powiem Wam szczerze, serio mam dylemat:(

Odpowiedz
dar_wro 2 listopada 2012 - 16:27

Jola do tego niech dorzucą przeprosiny stosownej treści i wielkości, które będą wisiały cały czas przy zdjęciach.
Na razie masz ich w szach;-)

Odpowiedz
niko 2 listopada 2012 - 17:17

uważasz Darku, że powinnam zgodzić się na ten artykuł, czy raczej domagać się zapłaty za zdjęcia? Ja nigdy nie publikowałam swoich prac po za DFV i nawet o tym nie myślałam… Napisałam już do tej Pani, że dam odpowiedź redakcji, ale jaką, to szczerze: nie wiem:(

dar_wro 2 listopada 2012 - 21:10

Sądzę, że :
a) powinni prawidłowo podpisać,
b) zapłacić,
c) przeprosić.

Taki “set” w in 1 Ci się należy. 🙂

ka_tula 2 listopada 2012 - 22:27

Popieram Darka.
Bo inaczej za darmo dostaną te zdjęcia.

niko 22 listopada 2012 - 20:22

– poprawili
– przeprosili
– zaproponowali współpracę, raczej nie skorzystam
Dziękuję jeszcze raz za rady i wsparcie duchowe, pozdrawiam

Odpowiedz
dar_wro 22 listopada 2012 - 22:32

Cała przyjemność po mojej 😉

Odpowiedz

Napisz komentarz

Strona korzysta z cookies. Mam nadzieję, że Ci to nie przeszkadza. Możesz oczywiście tą funkcję wyłączyć w swojej przeglądarce. Akceptuję Czytaj więcej

error: Uwaga: Treść jest chroniona !!