Święty Graal

autor: dar_wro
3 komentarze

Święty Graal, czyli problemy z interpretacją art. 81 ust. 2 pkt 2 Ustawy. Przepis ten zawiera kolejną (i już ostatnią) ustawową zgodę na publikację wizerunku (wyłącza konieczność uzyskania zgody na publikację osoby znajdującej się na zdjęciu). Na forach roi się od pytań typu: Ile osób musi być na zdjęciu, aby nie trzeba było prosić o zgodę na publikację? Pytanie jest źle postawione, bo jak powszechnie wiadomo liczy się… nie ilość, a jakość. Nie ma magicznej formuły – 4 osoby na zdjęciu to można publikować, a jedna to już nie. Wróćmy jednak do samego przepisu Ustawy. Brzmi on tak: Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza. Warto już na wstępie zauważyć, że w przepisie jest mowa o jednej osobie. Wynika z tego, że nie musimy sobie zawracać głowy liczeniem osób na zdjęciu albo prosić przechodzącego listonosza, aby wszedł kadr, dzięki czemu  będziemy mogli skorzystać z dobrodziejstwa ustawy.

Nie chodzi bowiem o ilość osób, a tło (kontekst) – na jakim jest wizerunek pokazany. Tłem tym może być oczywiście „zgromadzenie” i stąd może to ciągłe poszukiwanie w narodzie magicznej liczby, przypominające poszukiwanie Świętego Graala. O jakich to tłach mówi ustawodawca?  Ustawa wymienia je taksatywnie: zgromadzenie, krajobraz i publiczna impreza. W doktrynie (System Prawa Prywatnego, Tom 13, Prawo autorskie, pod redakcją prof. Janusza Barty) przyjmuje się, że przez publiczną imprezę należy rozumieć taką imprezę, która będzie dostępna dla wszystkich. Nie ma zamkniętego kręgu uczestników. Natomiast przez zgromadzenie – większą publiczną grupę ludzi (czyżby powrót do Świętego Grala?). Przypominam jednak, że to są tła, na których wizerunek osoby ma stanowić jedynie szczegół. Przywołany powyżej przepis ustawy nie zawiera zgody na publikację wizerunku osoby  wykadrowanej z całości (osoba przestaje być elementem zdjęcia,a staje się jego tematem). Chciałem napisać, że za niedopuszczalne należy uznać również zdjęcie, na którym wizerunek osoby jest dominujący, ale nie zawsze będzie to prawda. Zapamiętajmy jednak: „szczegół całości”, a nie główny motyw.  Sąd Apelacyjny w Warszawie (sygn. akt IV Aca 384/03) uznał, że „wizerunek nie stanowi tylko szczegółu całości w rozumieniu art. 81 ustęp 2 pkt 2 prawa autorskiego w sytuacji, gdy twarz była pokazana w 10 sekundowym zbliżeniu. Zbliżenie takie nie może być uznane za element krajobrazu, szczegół całości. Pokazana osoba nie była fragmentem tła ilustrującego funkcjonowanie zakładu karnego, jak np. oddalone zdjęcie okien więziennych czy ogólny rzut na dziedziniec, na którym przebywaliby w tym momencie osadzeni. Stanowiła podkład filmowy odnoszący się do treści reportażu i specjalnie w tym celu wyeksponowany. Takie ujęcie twarzy powoda za kratami nie jest efektem działalności dokumentalnej, sprawozdawczej czy informacyjnej. Powód nie został sfilmowany niejako przy okazji utrwalania np. akcji ratunkowej, pracy zakładu karnego, szpitala czy krajobrazu przyrody – jako element, który trudno byłoby pominąć, ale jako osoba osadzona w tym konkretnym zakładzie karnym”. W innej sprawie ten sam sąd (sygn. akt I Aca 509/04) stwierdził, że „Rozpowszechnianie wizerunku określonej osoby jako elementu akcydentalnego w filmie nie wymaga zezwolenia, albowiem usunięcie wizerunku tej osoby nie zmienia charakteru filmu, ani też sposobu przedstawienia jego problematyki”. W pierwszej sprawie osoba została wykadrowana i pokazywana przez okres 10 sekund, w drugiej natomiast kamera nie skupiała się na osobie, a postać powoda została ukazana w filmie przez 2 sekundy i realizator filmu nie starał się w tym krótkim ujęciu uczynić osoby powoda postacią pierwszoplanową. Kamera przesuwała się filmując jednocześnie krajobraz za oknem autokaru, ujmując osobę powoda z profilu, nie zatrzymując się na niej ani na chwilę. Sąd uznał, że wizerunek powoda w filmie przedstawiony jest jako element, szczegół całości, jakim jest film opowiadający o wycieczce po Polsce, zawierający piękno krajobrazu, zabytki.

Wróćmy do elementu dominującego. Sąd Apelacyjny w Łodzi (sygn. akt I ACr 341/96) uznał  za dopuszczalne opublikowanie na podstawie art. 81 ust. 2 pkt 2 Ustawy zdjęcia przedstawiającego kilku mężczyzn, zrobionego w trakcie akcji ratowniczej (zdjęcie niepozowane), na którym postać powoda stanowi jedynie szczegół ujętego na zdjęciu zdarzenia, choć niewątpliwie szczegół pierwszoplanowy. Rozstrzygając sprawę sąd wziął pod uwagę, że publikacja zdjęcia nie miała na celu rozpowszechniania wizerunku powoda. Jak pokazuje powyższy przykład, czasem wizerunek osoby może być głównym motywem, a i tak będzie można skorzystać z dobrodziejstwa zezwolenia ustawowego. Najlepszą jednak wskazówkę dla fotografów dał Sąd Apelacyjny w Krakowie (sygn. akt I Aca 957/01). Stwierdził on, że dla zastosowania art. 81 ust. 2 pkt 2 Ustawy rozstrzygające znaczenie ma ustalenie w strukturze przedstawienia relacji między wizerunkiem osoby (lub osób) a pozostałymi elementami jego treści; rozpowszechnianie wizerunku nie wymaga zezwolenia, jeśli stanowi on jedynie element akcydentalny lub akcesoryjny przedstawionej całości, tzn. w razie usunięcia wizerunku nie zmieniłby się przedmiot i charakter przedstawienia.

PS1. taksatywnie = enumeratywnie 🙂 W zasadzie ustawa wymienia wszystkie tła, czyli należałoby uznać, że jest to lista zamknięta. Jednak psu na budę taka lista zamknięta, skoro pojęcia są tak “nieostre” i można je interpretować na tysiące sposobów. Takie “jestem za, a nawet przeciw”.

 

 

3 komentarze
0

Może Ci się również spodobać

Napisz komentarz

Strona korzysta z cookies. Mam nadzieję, że Ci to nie przeszkadza. Możesz oczywiście tą funkcję wyłączyć w swojej przeglądarce. Akceptuję Czytaj więcej

error: Uwaga: Treść jest chroniona !!