Dzisiaj TOK.FM na stronach Gazety.pl wzięła w obronę artystów. Artykuł jest pełen narzekania na paparazzich, na kiepskie prawo oraz często naruszaną prywatność znanych osób. Oj chyba zaleciało okropną hipokryzją, bo zapewne więcej ustawek fotograficznych robią celebryci i aktorzy, niż wspomniani w tekście politycy. Ale co tam, należy znaleźć i pokazać tego ZŁEGO. Padło więc na polityków. Korwin-Piotrowska wini za to polityków, jednak na szczęście przyznaje, że nie bez winy są i sami narzekający. Zapewne narzekający nie koniecznie podzielają jej pogląd.
Nie widzę potrzeby zmiany prawa. Na dzień dzisiejszy istnieją odpowiednie uregulowania prawne pozwalające chronić prywatność. No niestety trzeba chcieć! Nikt za nas tego nie zrobi (jak się chce, to się chroni skutecznie swoją prywatność: zajrzyj do wpisu ?To nie ja byłam Ewą? lub ?Cezary Cezary?). Machanie ręką na naruszanie prawa powoduje, że łamanie danej normy staje się w społeczeństwie regułą.

W poniedziałkowym wydaniu Gazety Wyborczej na pierwszej stronie pojawił się artykuł ?Polacy na podglądzie? [Uwaga 2019.10.05: strona już nie jest dostępna]. Rzecz ma się o powszechnym w naszym kraju monitoringu, jak i o pochodzących z niego filmach, pojawiających się w Internecie. Zwraca się w nim m.in. uwagę na to, że zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych wizerunek człowieka jest daną osobową i podlega ochronie również na podstawie przepisów tejże ustawy.