Zdjęcia bananów, czyli co może ochrona

autor: dar_wro
10 komentarzy

Dzisiaj Gazeta.pl opisuje zakaz fotografowania bananów w Carrefourze. Sprawa fotografowania w miejscach publicznych, acz prywatnych wciąż wzbudza wiele kontrowersji. Sam wiele razy doświadczyłem, jak mnie ochrona przeganiała i zabraniała robić zdjęcia w tej czy tamtej galerii. No cóż, ale kto nie próbuje, ten w kozie nie siedzi 😉  Dosyć szeroko o fotografowaniu w takich miejscach i regulacjach prawnych z tym związanych pisałem już na blogu w tekście zatytułowanym „Zakazany owoc”. Nie będę więc w tym miejscu pisał wszystkiego od początku o fotografowaniu w sklepach, bo każdy zainteresowany tam to znajdzie. Należy jednak odczarować pewną tezę czytelnika. Nie można w żaden sposób mieszać kwestii zakazu fotografowania w muzeach z zakazem fotografowania w budynkach prywatnych (w tym w sklepach).  Powoływanie się na sprawę zakazu fotografowania w muzeum jest doprawdy nieporozumieniem, a analiza prawnicza oburzonego czytelnika będącego studentem prawa, chybiona. Stwierdzenie „Tabliczka zakaz fotografowania nigdy nie jest przepisem powszechnie obowiązującego prawa” nie przystoi studentowi prawa. Żadna tabliczka nie jest przepisem prawa. No dobra, każdy, kto pomyślał o Mojżeszu i Górze Synaj, złapał mnie na pewnej nieścisłości. 😉  Żeby nie było, że jestem czepialski, wiem, jakie miał intencje ów student. Taka tabliczka wbrew pozorom ma swój wydźwięk (może nie prawny, ale jednak), gdyż stanowi ona wyraz woli właściciela. W myśl zasady „my house is my castle” informuje nas, że nie zgadza się on na fotografowanie w jego obiekcie.  Tym samym robiąc zdjęcia wbrew intencjom wyraźnie zasygnalizowanym, naruszamy jego prawo wynikające z własności. Co innego, gdy takiej tabliczki nie ma. Nie istnieje żaden przepis, który nakazywałby nam domniemywać, że właściciel zakazuje fotografowania w jego obiekcie. Dopóki więc nikt nas o tym nie poinformuje, działamy w sposób jak najbardziej praworządny.

Co do żądania kasowania zdjęć. Takie uprawnienie nie przysługuje nawet policji. Żaden funkcjonariusz, ochroniarz czy właściciel obiektu nie ma więc prawa stawiać takich żądań, a tym bardziej samemu kasować zdjęcia.

Warto w tym miejscu jeszcze wskazać co wolno ochronie. Zerknijmy więc do ustawy z dnia 22 sierpnia 1997 r. o ochronie osób i mienia.

Art. 36. 1. Pracownik ochrony przy wykonywaniu zadań ochrony osób i mienia w granicach chronionych obiektów i obszarów ma prawo do:
1) ustalania uprawnień do przebywania na obszarach lub w obiektach chronionych oraz legitymowania osób, w celu ustalenia ich tożsamości;
2)wezwania osób do opuszczenia obszaru lub obiektu w przypadku stwierdzenia braku uprawnień do przebywania na terenie chronionego obszaru lub obiektu albo stwierdzenia zakłócania porządku;
3)ujęcia osób stwarzających w sposób oczywisty bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzkiego, a także dla chronionego mienia, w celu niezwłocznego oddania tych osób Policji;
4)stosowania środków przymusu bezpośredniego, o których mowa w art. 38 ust. 2, w przypadku zagrożenia dóbr powierzonych ochronie lub odparcia ataku na pracownika ochrony;
5)użycia broni palnej w następujących przypadkach:
a) w celu odparcia bezpośredniego i bezprawnego zamachu na życie lub zdrowie pracownika ochrony albo innej osoby,
b)przeciwko osobie, która nie zastosowała się do wezwania natychmiastowego porzucenia broni lub innego niebezpiecznego narzędzia, którego użycie zagrozić może życiu lub zdrowiu pracownika ochrony albo innej osoby,
c)przeciwko osobie, która usiłuje bezprawnie, przemocą odebrać broń palną pracownikowi ochrony,
d)w celu odparcia gwałtownego bezpośredniego i bezprawnego zamachu na ochraniane osoby, wartości pieniężne oraz inne przedmioty wartościowe lub niebezpieczne.

Kompletny brak podstaw do zatrzymania amatora zdjęć bananów. Chyba jedyne, co można było zrobić w tym przypadku, to poprosić o opuszczenie sklepu. Ale też powinno się to zrobić w zgodzie z przepisami rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1998 r. w sprawie szczegółowego trybu działań pracowników ochrony, podejmowanych wobec osób znajdujących się w granicach chronionych obiektów i obszarów.

§ 7. 1. Pracownik ochrony wzywa osobę nie posiadającą uprawnienia do przebywania na obszarze lub w obiekcie chronionym albo zakłócającą porządek do opuszczenia obszaru lub obiektu, informując ją o przyczynie wydania tego polecenia.
2. Przed przystąpieniem do czynności, o której mowa w ust. 1, pracownik ochrony jest obowiązany użyć zwrotu “Służba ochrony” oraz podać swoje imię i nazwisko.
3. W przypadku niepodporządkowania się poleceniu, o którym mowa w ust. 1, pracownik ochrony wzywa Policję i sporządza notatkę służbową o okolicznościach tego wezwania.

Trzeba również zwrócić uwagę, że ochrona podejmując działanie interwencyjne, zastrzeżone dla Policji wykracza poza uprawnienia wynikające z ustawy (orzeczenie Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego w Warszawie, VI/SA/Wa 540/05).

10 komentarzy
0

Może Ci się również spodobać

10 komentarzy

Piotr 26 czerwca 2012 - 21:50

Mam wrażenie, że aspekt fotograficzny (w sensie – interesują fotomaniaków) jest tutaj dość poboczny, bo tak naprawdę dotyczy sytuacji, gdy chce się w sklepie zrobić sesję portretową albo poćwiczyć fotografię architektury. Natomiast to bardziej jest kwestia uprawnień konsumenckich, bo jak się fotografuje komórką banany, to raczej nie po to, żeby je wystawić u nas w galerii, a raczej, żeby np. udokumentować, że są zepsute albo – wersja bardziej light – wysłać do konsultacji do rodziny i bardziej racjonalnie podjąć decyzję. Tutaj jakieś zakazy czy przeszkadzanie w fotografowaniu komórką ogranicza prawo konsumentów do swobodnego i świadomego podejmowania decyzji zakupowych.

Odpowiedz
dar_wro 26 czerwca 2012 - 22:05

Czyżbyś kandydował na Prezesa UOKiK? Doprawdy w sklepie robi się zakupy, a nie zdjęcia 😉 Ja nie widzę naruszenia praw konsumenta w tym, że nie może fotografować. Co nie zmienia faktu, że całe te zakazy raczej ośmieszają zakazujących.

Odpowiedz
Piotr 27 czerwca 2012 - 01:25

A widziałbyś, gdyby wprowadzili zakaz robienia notatek i korzystania z telefonów? Taka sama funkcja – weryfikacja jakości, ceny, konsultacja, porównanie z ofertami w innych miejscach.
O ile częściowo rozumiem zakaz fotografowania w sensie robienia sesji fotograficznej (bo rozstawianie się ze statywami, oświetleniem, modelkami itp. itd. może po prostu utrudniać funkcjonowanie sklepu jako sklepu), o tyle szykany wobec fotografujących komórkami to modne od pewnego czasu zawłaszczanie prawa przez prywatne firmy. Zakazu chodzenia w koszulkach z napisami też byś bronił?
Ups, akurat całkiem niedawno niektóre napisy na koszulkach w niektórych miejscach były zdelegalizowane. I wcale nie chodzi o swastykę ani sierp i młot.

Odpowiedz
dar_wro 27 czerwca 2012 - 07:30

1. A wiesz, że gonili za robienie notatek 😉 Pisała o tym prasa i chyba było w necie. I jak tłumaczyli? Że konkurencja zżyna układ towaru i ceny.
2. Chciałbym, żebyś nie sugerował, że bronię zakazu fotografowania, bo sobie to “wyfalandyzowałeś” ;p

Odpowiedz
Piotr 27 czerwca 2012 - 15:36

1. Zgaduję, że było to działanie bezprawne?
2. Zacytuję: “Galeria handlowa jest wprawdzie ogólnodostępna, ale jednak jest to teren prywatny i o tym nie należy zapominać. Z prawem własności immanentnie związane jest prawo do określenia zasad korzystania z własności. Skoro z jakiś powodów właściciel nie życzy sobie robienia zdjęć, to możemy oczywiście pozłorzeczyć i poutyskiwać, ale powinniśmy uszanować jego wolę.”

dar_wro 27 czerwca 2012 - 16:33

ad.2 Ustalmy jedną rzecz. Na blogu przedstawiam rzetelną ocenę (mam nadzieję) różnych sytuacji w świetle obowiązującego prawa. Nie piszę o tym, co ja bym chciał i jak powinna wg mnie wyglądać rzeczywistość prawna, ale jak daną sprawę należy ocenić w świetle obowiązujących norm prawnych.
Tak więc nadal falandyzujesz ;P

Piotr 27 czerwca 2012 - 19:25

Ustalmy może: widzisz różnicę między sesją reklamową, sesją ślubną czy choćby bieganiem po galerii handlowej ze statywem, a sfotografowaniem komórką produktu w celu konsultacji jego zakupu z rodziną?

anks 1 lipca 2012 - 08:04

A na jakiej podstawie prawnej nie można robić zdjęć obiektom wojskowym?

Odpowiedz
dar_wro 1 lipca 2012 - 13:51

Wystarczy pogrzebać na F-LEX, a dokładniej w “Zakazanym owocu”. Tam można znaleźć regulacje w tym zakresie.

Odpowiedz

Napisz komentarz

Strona korzysta z cookies. Mam nadzieję, że Ci to nie przeszkadza. Możesz oczywiście tą funkcję wyłączyć w swojej przeglądarce. Akceptuję Czytaj więcej

error: Uwaga: Treść jest chroniona !!