Szanowni,
to już dwa lata, jak na blogu nie pojawił się żaden nowy wpis. Jeżeli tu jeszcze zaglądacie, to zapewne wiecie, że wszystkie wcześniejsze treści nadal są opublikowane, domena opłacona, a blog ma się dobrze. Nie zniknęły treści na blogu, tak jak i nie zniknął ich autor.
Przez ostatnie dwa lata wiele się działo także w dziedzinie prawa autorskiego, tak więc zapewne tematów nie powinno nam braknąć. Gorzej może być jednak z czasem, aby im się bliżej przyjrzeć i opisać. Tak czy siak blog istnieje i w założeniach nadal ma być kontynuowany. Nie mogę jednak zagwarantować, że z taką intensywnością wpisów jak wcześniej. Koniec z przynudzaniem, czas coś napisać na temat prawa autorskiego.

Tytuł nie jest żadną prowokacją na blogu czy też próbą zaistnienia w sieci. Jest to jeden z elementów stanu faktycznego w
Pojawiło się nowe, świeże spojrzenie Temidy na prawo cytatu w zakresie fotografii. Wszystko to za sprawą wyroku z dnia 10 czerwca 2016 r. Sądu Apelacyjnego w Krakowie (sygn. akt I ACa 275/16). O tym, że zdjęcie podlega prawu cytatu, przesądziła ostatecznie nowelizacja art. 29 Ustawy z 11 września 2015 r., gdzie obecnie przepis wprost wskazuje m.in. na utwór fotograficzny. Tak więc moje dywagacje z 2011 r. zawarte w tekście
Cztery lata temu napisałem tekst dotyczący