Fotografujesz psa w parku. Pies patrzy prosto w obiektyw, światło jest idealne, kadr dopracowany. Publikujesz zdjęcie w internecie. Po pewnym czasie odzywa się właściciel: „To mój pies. Nie wyrażałem zgody na publikację”.
Takie sytuacje zdarzają się przy fotografii ulicznej, spacerach, wystawach, zawodach, plenerach i zwykłych zdjęciach z parku. Właściciel rozpoznaje psa i ma poczucie, że fotografia dotyczy także jego. Czasem prosi o usunięcie zdjęcia, niekiedy żąda tego kategorycznie, a innym razem powołuje się na „wizerunek psa”.
Tylko czy prawo w ogóle zna takie pojęcie? Pisałem już o tym krótko w starszym wpisie o publikacji zdjęć zwierząt. Krótka odpowiedź brzmi: zasadniczo nie. Jeżeli na zdjęciu jest wyłącznie pies, zgoda właściciela nie jest potrzebna na gruncie przepisów o wizerunku.

Tytuł nie jest żadną prowokacją na blogu czy też próbą zaistnienia w sieci. Jest to jeden z elementów stanu faktycznego w
Pojawiło się nowe, świeże spojrzenie Temidy na prawo cytatu w zakresie fotografii. Wszystko to za sprawą wyroku z dnia 10 czerwca 2016 r. Sądu Apelacyjnego w Krakowie (sygn. akt I ACa 275/16). O tym, że zdjęcie podlega prawu cytatu, przesądziła ostatecznie nowelizacja art. 29 Ustawy z 11 września 2015 r., gdzie obecnie przepis wprost wskazuje m.in. na utwór fotograficzny. Tak więc moje dywagacje z 2011 r. zawarte w tekście
Cztery lata temu napisałem tekst dotyczący