Od 13 listopada 2025 r. większość operatorów dronów w Polsce musi posiadać ważną polisę odpowiedzialności cywilnej (OC). Obowiązek obejmuje loty rekreacyjne i komercyjne w zakresie masy od 0,25 kg do 20 kg. W tym wpisie znajdziesz szczegółowe omówienie: skąd wziął się obowiązek, kogo dotyczy, jaką minimalną sumę gwarancyjną trzeba spełnić, kiedy dokładnie powstaje obowiązek, jakie są kary oraz praktyczne wskazówki i FAQ.
Najważniejsze w 30 sekund, czyli dla tych, którzy nie lubią dużo czytać
- Kto musi mieć OC? Każdy operator drona o masie startowej 0,25–20 kg, niezależnie od rekreacji czy działalności zarobkowej (art. 209 ust. 1a Prawa lotniczego).
- Od kiedy? Od 13 listopada 2025 r. (data wejścia w życie rozporządzenia wykonawczego).
- Kiedy zawrzeć polisę? Najpóźniej dzień przed pierwszym lotem.
- Ile grozi za brak OC? 4000,00 PLN administracyjnej kary pieniężnej (art. 209o ust. 3).
- Minimalna suma gwarancyjna: 50 000 SDR (kwota przeliczana wg pierwszego w roku kursu SDR ogłoszonego przez NBP)

Ósmego lipca cztery lata temu pojawił się pierwszy wpis na blogu, a to oznacza, że dzisiaj są już czwarte urodziny F-LEXa. Tak, tak to już cztery lata. Gdy startowałem, nie byłem pewien na jak długo starczy sił i pomysłów, zwłaszcza, że prawo to nie jest łatwa materia. Cały czas jestem trochę między młotem a kowadłem.Z jednej strony fotografowie twierdzą, że teksty są albo za trudne, albo mało zrozumiałe, z drugiej strony zaprzyjaźnieni prawnicy twierdzą, że wielu rzeczy nie rozumieją, bo jest pisane ?żargonem fotograficznym? . Nie jest prosto pogodzić wodę z ogniem, ale nadal jeszcze mam i chęci, i siły, aby to kontynuować. Oczywiście istnienie F-LEXa jest możliwe przede wszystkim dzięki czytelnikom, którzy tu zaglądają, komentują, a przede wszystkim bardzo często podsyłają pomysły na nowe tematy. Za to serdecznie Wam Wszystkim bardzo dziękuję.



Dziś obchodzony jest
Uwadze naszej jak zawsze nie umknęło metro. Wprawdzie koledzy z Warszawy mają bardzo rozbudowaną cała jedną linię, ale ich także interesowała architektura praskiego metra.

W ramach pleneru zajrzeliśmy do
Pomiędzy jednym a drugim złocistym napojem włóczyliśmy się po zamglonej i dżdżystej Pradze robiąc zdjęcia różnym detalom. 🙂 



To tyle z Pragi. Następnym razem będzie już znowu prawo.