Kolorowa feria barw na sklepieniu barcelońskiej Sagrady Familii

Łowcy plagiatorów

autor: dar_wro
0 komentarz

Na dwóch portalach fotograficznych (DFV i Fotoferia) użytkownicy coraz częściej stawiają sobie zarzut  plagiatu. O tym, czym jest plagiat i jakie są jego konsekwencje, sporo było na blogu.  Pisałem zarówno o odpowiedzialności cywilnej, jak i karnej plagiatorów. Do tej pory nie zabierałem za wiele razy głosu, jak ocenić, czy dany utwór fotograficzny jest plagiatem. Sprawa dosyć skomplikowana i wymagająca zazwyczaj wsparcia ze strony biegłych. Rzadko kiedy pojawiają się sytuacje, gdy prima facie można uznać, że dany utwór fotograficzny jest plagiatem. Takich problemów zazwyczaj nie mają użytkownicy portali fotograficznych. Dziwnym trafem, im ktoś uważa się za większego „artystę”, tym z większą łatwością stawia zarzuty plagiatu.  A wszystko chyba przez to, że mało kto pamięta o  tym, że istnieje również kategoria utworów inspirowanych.  O tym, czym jest  utwór inspirowany, wspominałem w „Inspiracja czy utwór zależny?” Od tamtego wpisu minęły już dwa lata, ale sytuacja prawna się nie zmieniła i wpis nadal jest aktualny. Dzisiaj mały suplement i kolejne orzeczenie próbujące określić, czym jest plagiat w rozumieniu prawa autorskiego.  Z pomocą przychodzi Sąd Apelacyjny w Warszawie (sprawa o sygn. akt I ACr 620/95). Sąd wskazuje, że dla oceny, czy zostały naruszone prawa autorskie, decydujące znaczenie ma ustalenie, czy „utwór-plagiat” powstał w wyniku całkowicie samodzielnego procesu twórczego, czy wskutek wykorzystania pomysłu pierwotnego utworu oraz przywłaszczenia jego oryginalnych cech i elementów. Z istoty plagiatu wynika, że dochodzi do niego wówczas, gdy następuje wykorzystanie elementów cudzego utworu w takim stopniu, iż brak jest twórczej działalności plagiatora i jego utwór nie nosi cech oryginalności. Niezbędne jest zatem zapoznanie się przez plagiatora z treścią i formą utworu stanowiącego źródło materiału przejętego do utworu własnego.  Sąd Apelacyjny stanowczo stwierdza, że nie jest plagiatem dzieło, które powstaje w wyniku zupełnie odrębnego, niezależnego procesu twórczego, nawet jeżeli posiada treść i formę bardzo zbliżoną do innego utworu. Sąd dopuszcza bowiem sytuację, w których dwóch twórców, niezależnie od siebie, wykorzystuje w utworze ten sam pomysł i opracowuje go przy użyciu bardzo zbliżonych środków artystycznych, zwłaszcza, jeżeli dzieła dotyczą tego samego tematu albo tematów bardzo zbliżonych.  O tym, że utwór powstały później stanowi naśladownictwo utworu powstałego wcześniej, nie może przesądzać samo podobieństwo elementów obu utworów.  I rzecz najważniejsza, o której najczęściej zapominają  wszyscy portalowi łowcy plagiatorów. O plagiacie będzie decydować świadome wykorzystanie, przywłaszczenie elementów cudzego utworu w takim stopniu, że nie pozwala to na ocenę późniejszego utworu jako całkowicie oryginalnego, powstałego w całości w wyniku procesu twórczego jego autora. W sporze o plagiat istotne jest  ustalenie okoliczności powstania „utworu-plagiatu”. Zapewne nie są w stanie tego dokonać użytkownicy portali fotograficznych. I na koniec cytat z monografii M.Jankowskiej „Autor i prawo do autorstwa”. „ (…) od autora w rozumieniu prawa autorskiego nie wymaga się tworzenia w izolacji od uwarunkowań kulturowych, społecznych, artystycznych, a nawet dopuszcza się, by ten czerpał z ogólnej wiedzy, umiejętności, własnych przeżyć ujawnionych na skutek kontaktu z innymi utworami, by uznać go za twórcę dzieła w pełni samoistnego.” Tego łowcy plagiatorów często nie biorą pod uwagę.

 

0 komentarz
0

Może Ci się również spodobać

Napisz komentarz

Strona korzysta z cookies. Mam nadzieję, że Ci to nie przeszkadza. Możesz oczywiście tą funkcję wyłączyć w swojej przeglądarce. Akceptuję Czytaj więcej

error: Uwaga: Treść jest chroniona !!