Uniwersytet Wrocławski i jego odbicie w Odrze

Truizmy

autor: dar_wro
3 komentarze

Do tej pory byłem przekonany, że są pewne rzeczy czy zjawiska, o których nie trzeba pisać, bo wszyscy o tym wiedzą i przypominanie o tym mogłoby być odebrane w nieodpowiedni sposób.  Po przeczytaniu podrzuconego przez Piotra linka, postanowiłem jednak o tym napisać, popełniając „swoisty plagiat”. Mam nadzieję, że jakoś się wybronię przed ewentualnymi reperkusjami. Swoją drogą pojawia się ciekawe zagadnienie, czy pisząc  o truizmach  (oczywiście wykluczam przepisanie cudzej pracy) można popełnić plagiat?  Zostawmy te prawnicze dywagacje na boku i postawmy zasadnicze pytanie będące tematem wpisu.

Co powinieneś wiedzieć publikując własne zdjęcie w sieci na portalach społecznościowych lub w cudzych serwisach internetowych? Swoisty poradnik zawierający podstawowe wskazówki dla blogera zawarte są w tekście „O zdjęciach na blogu”. Dzisiaj o truizmach, czyli o publikowaniu w mediach społecznościowych i w Internecie.

Nikt, a przynajmniej znaczna większość (z akcentem na znaczna), nie lubi czytać regulaminów serwisów internetowych. A to właśnie one bardzo często określają nie tylko same zasady korzystania z danego portalu, ale również kwestie związane z majątkowymi prawami autorskimi do treści zamieszczanych przez ich użytkowników. Podczas rejestracji na danym portalu mało komu chce się czytać sążniste teksty prawne pisane w niezrozumiały dla laika sposób, na dodatek bardzo często w językach obcych. Zazwyczaj istnieje magiczny przycisk „akceptuję regulamin”, który wszystko załatwia. Przecież życie jest za krótkie, aby ślęczeć nad portalowymi tekstami prawnymi.
Ręka do góry kto przeczytał regulamin FB lub Twittera! 😉

Akceptując taki regulamin bardzo często zgadzasz się na udzielenie licencji w zakresie publikowanego przez Ciebie kontentu (zdjęcia, tekstu, czy rysunku).  Pal licho, gdy dotyczy to tylko korzystania przez właściciela portalu ze zdjęć np. w celu obsługi i zwiększania funkcjonalności portalu, czy jego reklamy.  Często jednak zgadzasz się (powiesz, że nieświadomie) na wykorzystanie zdjęć w sposób komercyjny przez właściciela portalu oraz na dalsze udzielanie przez niego sublicencji.  Wartość ekonomiczna Twoich praw do zdjęcia w tym momencie dramatycznie spadła, skoro jest ktoś inny, kto może decydować o dalszym wykorzystaniu Twojego utworu.

Druga strona medalu to sytuacja, w której jesteś użytkownikiem portalu, czyli korzystasz z kontentu.  W zasadzie co wolno lub czego nie wolno Ci robić z cudzym kontentem też może wynikać z regulaminu. Może, ale nie musi.  Nawet jeżeli regulamin nie zawiera zakazów, obwarowań i innych straszaków  pisanych DRUKOWANYMI LITERAMI (ulubiony zabieg amerykańskich firm informujący zazwyczaj, za co nie ponoszą odpowiedzialności 😉 ), to musisz pamiętać, że istnieje prawo, a przede wszystkich prawo własności intelektualnej (w tym m.in. prawo autorskie). Czytelnicy F-LEXa są zapewne tego świadomi, ale inni już niekoniecznie. Na wszelki wypadek przypomnę kilka truizmów.

  1. Jeżeli zdjęcie zostało zamieszczone w Internecie, to wcale nie oznacza, że można dowolnie z niego korzystać i to na dodatek w dowolnym celu.  Zazwyczaj nie można korzystać w żadnym (poza użytkiem osobistym), chyba że autor udzielił stosownej zgody, czy to indywidualnie czy poprzez akceptację regulaminu serwisu, który takich zgód udziela użytkownikom.
  2. Niepodpisane zdjęcie (nazwiskiem lub pseudonimem fotografa) nie jest zdjęciem niczyim. Autor zdjęcia może nie chcieć się ujawniać i ma do tego pełne prawo. Brak wskazania autora nie jest równoznaczne ze zgodą na dowolne  korzystanie ze zdjęcia.
  3. Jeżeli autor wyraził zgodę na wykorzystanie zdjęcia w konkretnym zakresie (czyli udzielił licencji) , to nie oznacza, że można zdjęcia nie podpisać (chyba, że na to także wyraził zgodę).
  4. Podpisywanie cudzych prac swoim imieniem i nazwiskiem lub nickiem (czyli przypisywanie sobie autorstwa) jest  przestępstwem plagiatu, za co grozi kara pozbawienia wolności do lat dwóch.
  5. Użycie zdjęcia (poza użytkiem osobistym) zamieszczonego w Internecie bez zgody posiadacza majątkowych praw autorskich jest zabronione. Każdy, kto to robi, naraża się zarówno na odpowiedzialność cywilną (art. 79 Ustawy), jak i karną (art. 117 Ustawy)

Publikując zdjęcia w Internecie narażeni jesteśmy więc często na sytuację, gdy nasze prawa albo oddamy sami (nie czytając regulaminu), albo zostaną naruszone przez niczego „nieświadomego” użytkownika.  A walka o swoje prawa, to często walka z wiatrakami, zwłaszcza na polu odpowiedzialności karnej, gdy prokuratura stwierdza znikomą szkodliwość społeczną czynu. Nie wierzysz, to zajrzyj do „Case study”.

3 komentarze
0

Może Ci się również spodobać

3 komentarze

dar_wro 11 kwietnia 2013 - 19:35 Odpowiedz
Piotr 11 kwietnia 2013 - 20:59

No widzisz, nic nie jest oczywiste, nawet wśród wydawców. Chyba że może i jest oczywiste, ale nie wszystkich obowiązuje.

Odpowiedz
dar_wro 12 kwietnia 2013 - 10:20

Skłaniałbym się ku drugiemu zdaniu.
Postawa typu “Kali ukraść dobrze, Kalemu ukraść źle”.

Odpowiedz

Napisz komentarz

Strona korzysta z cookies. Mam nadzieję, że Ci to nie przeszkadza. Możesz oczywiście tą funkcję wyłączyć w swojej przeglądarce. Akceptuję Czytaj więcej

error: Uwaga: Treść jest chroniona !!