Starsza kobieta z torbą na tle budynków

Trudny tekst czyli rzecz o domniemaniu

autor: dar_wro
13 komentarzy

Jeżeli umieszczę zrobione przez siebie zdjęcie (zakładając, że jest ono utworem), to czy będzie jakaś różnica, gdy zdjęcie podpiszę raz „i”, a innym razem „autor: [tu moje nazwisko]”? Skoro zrobiłem zdjęcie, to jestem jego twórcą. Koniec i kropka. I wynika to wprost z przepisów ustawy. Potwierdził to m.in. Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 7 listopada 2007 r. (sygn. akt I ACa 800/07), w którym stwierdza, że „artykuł 8 ust. 1 konstytuuje podstawową zasadę, w myśl której prawo autorskie powstaje w sposób pierwotny na rzecz twórcy. Nabycie praw autorskich przez twórcę następuje ex lege wraz ze stworzeniem utworu i jest rezultatem nie aktu prawnego, lecz aktu realnego, określonych czynności faktycznych, psychologicznych.” W tym miejscu uważny czytelnik zastanowi się i pomyśli, o co mu chodzi, przecież pisał, że zdjęcie nie musi być oznakowane notą copyright, aby podlegało ochronie.

Wszystko to prawda, twórcą staje się z chwilą zrobienia zdjęcia. Zdjęcie, aby podlegało ustawowej ochronie, nie musi być w żaden sposób „zabezpieczone”. Chciałem dzisiaj poświęcić chwilkę przepisom art. 8 ust. 2 Ustawy, które ustanawiają domniemanie autorstwa utworu.

Art. 8 ust. 2. Domniemywa się, że twórcą jest osoba, której nazwisko w tym charakterze uwidoczniono na egzemplarzach utworu lub której autorstwo podano do publicznej wiadomości w jakikolwiek inny sposób w związku z rozpowszechnianiem utworu.

Przepis ten w żaden sposób nie ingeruje w Twoje prawa twórcy ani ich nie odbiera. Pozwala jedynie przyjąć osobom postronnym, że osoba podpisana jako autor zdjęcia jest nim rzeczywiście. Jeżeli pod Twoim zdjęciem będzie podpis „autor: Jan Kowalski”, to zgodnie z treścią przywołanego wyżej przepisu, domniemuje się, że autorem jest Jan Kowalski.
Ktoś czyli Czytelnik F-LExa: Przecież pisałeś, że nie wpływa na moje prawa, a teraz piszesz, że autorem jest Kowalski?
Ja czyli F-LEX: Jeżeli zdjęcie zrobiłeś Ty, to nadal jesteś autorem, ale w przypadku, gdy powiesił je u siebie Kowalski i podpisał nazwiskiem, to musisz obalić (nie to, o czym myślisz 😉  powyższe domniemanie, a to wiąże się z wizytą w sądzie. Jeżeli chcesz obalić domniemanie autorstwa (w końcu Ty przecież jesteś twórcą tego zdjęcia), to musisz wykazać w sądzie, że to nie Kowalski, a Ty jesteś autorem. Takie są właśnie skutki domniemania. Ciężar wykazania, w sądzie, że jesteś autorem będzie spoczywał na Tobie.

Warto przy okazji jeszcze wspomnieć o dwóch istotnych kwestiach związanych z powyższym domniemaniem. Po pierwsze: Zwróćcie uwagę, że aby mówić o domniemaniu autorstwa, o którym mowa w art. 8 ust. 2 Ustawy, utwór musi być oznaczony nazwiskiem. Nie zafunkcjonuje domniemanie w przypadku, gdy utwór zostanie oznaczony np. pseudonimem. Jeżeli przy zdjęciu umieszczę informację typu: „autor: dar_wro”, to nie będzie można mówić, że zgodnie z Ustawą należy przyjąć, że autorem jest dar_wro. I to jest odpowiedź na pytanie postawione na wstępie wpisu. Po wtóre: domniemanie z art. 8 ust. 2 dotyczy wyłącznie autorstwa zdjęcia, natomiast nie odnosi się do majątkowych praw autorskich. Kupując zdjęcie podpisane „autor: Jan Kowalski” od Jana Kowalskiego nie będziesz mógł się później powołać na art. 8 ust. 2 i stwierdzić, że w dobrej wierze przypuszczałeś, że Jan Kowalski ma prawo do jego sprzedaży. Pamiętasz zasadę nemo plus iuris in alium transferre potest, quam ipse habet? Jeżeli nie, to zajrzyj do „Nemo”.

13 komentarzy
0

Może Ci się również spodobać

13 komentarzy

jorddekroy 6 kwietnia 2013 - 13:38

A ja się podroczę , bo lubię 🙂
Jak Twoja wypowiedź “Po pierwsze: Zwróćcie uwagę, że aby mówić o domniemaniu autorstwa, o którym mowa w art. 8 ust. 2 Ustawy, utwór musi być oznaczony nazwiskiem. Nie zafunkcjonuje domniemanie w przypadku, gdy utwór zostanie oznaczony np. pseudonimem. Jeżeli przy zdjęciu umieszczę informację typu: „autor: dar_wro”, to nie będzie można mówić, że zgodnie z Ustawą należy przyjąć, że autorem jest dar_wro.”
ma się do tego: http://www.wnp.pl/artykuly/nick-nazwa-uzytkownika-forum-internetowego-jako-dobro-osobiste,6081.html
?

Odpowiedz
dar_wro 6 kwietnia 2013 - 16:23

Ni jak!! Bo ja pisze o domniemaniu autorstwa utworu, a w przywołanym linku mowa jest o ochronie dobra osobistego, jakim jest nick lub pseudonim. Np. jeżeli napiszę “jorddekroy to …………”, to wtedy będzie można zastosować środki ochrony przewidziane w Twoim linku 🙂

Odpowiedz
jorddekroy 6 kwietnia 2013 - 17:41

Ale jedno i drugie to przestępstwo, więc dlaczego się dzieli? Jak ktoś napisze, że jorddekroy to bałwan, to wówczas można mój login powiązać z nazwiskiem, a jeśli mówimy o autorze zdjęcia, to nagle nie można powiązać? Przecież to głupie.

Odpowiedz
dar_wro 6 kwietnia 2013 - 17:45

Raczej nie zrozumiałeś o czym napisałem.
To nie jest kwestia, czy można powiązać z nazwiskiem, czy nie. Domniemanie autorstwa polega na tym, że przyjmuje się, iż autorem jest osoba, która oznaczyła zdjęcie swoim nazwiskiem.
Jak podpiszesz pseudonimem, to po prostu ta zasad anie zadziała (co nie oznacza, że nie jesteś autorem). 🙂

Odpowiedz
jorddekroy 6 kwietnia 2013 - 17:59

Zrozumiałem wpis, tylko różnic nie rozumiem 😉

Odpowiedz
jorddekroy 6 kwietnia 2013 - 18:08

Ciężki przypadek. Niestety nie nadaje się już do leczenia 🙂

dar_wro 6 kwietnia 2013 - 21:50

Oba dotyczą Bartku różnych sfer. Mój dotyczy domniemanie autorstwa utworu (nie ma domniemana, ze autorem utworu jest osoba podpisana pseudonimem, przepis ten dotyczy tylko prawdziwego nazwiska). Zapodany przez Ciebie link natomiast dotyczy ochrony dobra osobistego, gdzie sąd uznał, że nie tylko nazwisko, ale i nick podlega ochronie. To są zagadnienia z dwóch dziedzin prawa (moja z prawa autorskiego, Twoja z kodeksu cywilnego).

Marcin 8 kwietnia 2013 - 09:16

Dla prawnego laika brzmi to kuriozalnie. Robię zdjęcie, publikuję, nawet podpisując. Złodziej wycina moje nazwisko (było w rogu lub wręcz na stronie obok zdjęcia), a potem dopisuje swoje i wystawia zdjęcie. Teraz to ja muszę udowodnić, że nie jestem wielbłądem. Jaki z tego wniosek?
Nie należy latać po sądach, tylko natychmiast rozgłaszać publicznie, że to jest się autorem, głośniej i nachalniej. Twierdzić, że złodziej jest złodziejem, aż się zdenerwuje. Wtedy na nim będzie spoczywał ciężar wykazania czegokolwiek.

Odpowiedz
dar_wro 8 kwietnia 2013 - 12:43

I tak i nie. Skoro wyciął Twoje nazwisko, to utwór był już oznaczony i moim zdaniem dalej korzystasz Ty z domniemania. A z wyciętym proponuję do prokuratora (art. 115 par 1 Ustawy). Jeżeli z premedytacją usunął nazwisko, nie powinno być kłopotu z udowodnieniem jego zamiaru 🙂

Odpowiedz
Marcin 10 kwietnia 2013 - 12:36

A jeśli nazwisko jest obok, na stronie? Wtedy wziął tylko zdjęcie. Kto ma komu coś udowadniać? Czy od razu do prokuratora z kradzieżą?

Odpowiedz
dar_wro 10 kwietnia 2013 - 12:51

Nawet jak nie ma nazwiska, to należy iść do prokuratora, jak zabrał i opublikował Twoje zdjęcie.
Kwestia, o której pisze, to sprawa domniemania autorstwa (a nie faktycznego autorstwa). Bez względu, czy zdjęcie podpisałeś, czy nie (a nie jest umieszczone ma platformie, ze stosowną licencją na korzystanie), to mamy do czynienia również z przestępstwem. Jeżeli podpisze swoim nazwiskiem, to można postawić mu zarzut przestępstwa z art.115 par.1 Ustawy, jeżeli publikuje to z art. 117 par. 1. Najbliższy wpis będzie trochę ocierał się o te zagadnienia.

Odpowiedz
Marcin 15 kwietnia 2013 - 12:33

Aha, czyli najlepszą formą obrony jest atak? Jak jeden kolega, który zamiast tłumaczyć Dialogowi, dlaczego nie musi płacić tej faktury, poszedł do prokuratury z zawiadomieniem o próbie wyłudzenia. Dialog szybko przeprosił.

Odpowiedz

Napisz komentarz

Strona korzysta z cookies. Mam nadzieję, że Ci to nie przeszkadza. Możesz oczywiście tą funkcję wyłączyć w swojej przeglądarce. Akceptuję Czytaj więcej

error: Uwaga: Treść jest chroniona !!