O zakazie fotografowania w Gliwicach i niekompetentnych policjantach można przeczytać na infogliwice.pl. Po przeczytaniu tego tekstu po prostu człowieka ogarnia bezsilność. Pominę kwestie, co powiedzieli funkcjonariusze, bo nie ma pewności, czy rzeczywiście tak było, jak zostało to opisane w artykule. Co mnie oczywiście zdziwiło? Jasne, że kwestia fotografowania i publikacji budynku. Mogłoby się wydawać, że kwestia fotografowania budowli i ich późniejszego rozpowszechniania jest na tyle jasna, że nie powinna budzić kontrowersji
W pokrętnej głowie fotografa zaraz rodzi się pytanie: A co się stanie, jeżeli odpowiem, że dla celów prywatnych, a naprawdę przeznaczenie zdjęcia jest inne? Prawidłowa odpowiedź brzmi: W zasadzie nic. Nie ma bowiem w naszym kraju domniemania prawnego, że każdy, kto fotografuje przy użyciu statywu, robi to w celach komercyjnych. I doprawdy pisząc to, nie siedzi mi na ramieniu diabełek, który namawia Was, za moim pośrednictwem, do łamania prawa. 😉 Temat fotografowania budynków i budowli gościł wielokrotnie na moim blogu. Wygląda na to, że trzeba go czasem powtórzyć, to może i do Gliwic dotrze. Przed wyjściem na fotografowanie architektury warto przypomnieć sobie treść art. 33 pkt 1 Ustawy.
Wolno rozpowszechniać utwory wystawione na stałe na ogólnie dostępnych drogach, ulicach, placach lub w ogrodach, jednakże nie do tego samego użytku.
Zwróćcie uwagę, że ustawodawca nie mówi, że wolno fotografować architekturę, on idzie krok dalej i stanowi, że wolno ją rozpowszechniać. Więcej na ten temat znajdziecie w ?Wolności fotografowania?. Fotografujmy więc architekturę do woli (w końcu to taki wdzięczny temat). Pamiętajmy jednak o tym, aby przez przypadek nie wchodzić na cudzy ogrodzony teren, a w przypadku gdy jest to teren ogólnodostępny, to dostosujmy się do zasad ustalonych przez właściciela. Jeżeli wyproszą nas ze statywem z prywatnego terenu, to wychodzimy, ale tylko poza granicę własności. Z tej ?zagranicy? możemy natomiast fotografować do woli. Ba, nie tylko fotografować, możemy także rozpowszechniać i to nawet w celach komercyjnych.

Nie każda fotografia zamieszczona w prasie lub na portalach utrzymywanych przez wydawców prasy ma charakter fotografii reporterskiej. Wydawcy prasy widząc coraz to większe zagrożenie dla ich papierowego produktu wspierają go portalami internetowymi. Wiadomo, że portal rządzi się trochę innymi zasadami i prawami (nie mylić z prawem), niż papierowy produkt. Sam kontent z gazety już nie wystarcza. Taki portal trzeba czymś ?zapełnić?. Powinno być dużo, a przy okazji najlepiej za bezcen lub za darmo (O pozyskiwaniu darmowego kontentu już było na F-LEX). Łatwym sposobem na materiał portalowy jest zamieszczenie ?fotorelacji? z jakiegoś wydarzenia lub pokazanie czegoś, co ma zainteresować czytelnika. Pomysł dobry, a nawet bardzo dobry. Sam często oglądam te fotorelacje na różnych portalach. Pomysł jest OK, ale z realizacją bywa czasem gorzej.
PS. Zapewne osoby, które czytają ten tekst, wiedzą doskonale, jak zrobić zdjęcie nocą. Jednak na wszelki wypadek (a nuż trafią tu także inni) polecam Tony’ego Worobca i jego
Ostatnio obiecałem małe podsumowanie i zebranie w jednym miejscu kwestii dotyczących fotografowania na klatkach schodowych budynków. W zasadzie wszystko już na ten temat zostało powiedziane na F-LEX przy różnych okazjach, ale z pewnością zebranie tego w jednym miejscu ?tematycznie? nie zaszkodzi.
