Tag:

prawo autorskie a internet

    Kultura Web 2.0

    autor: dar_wro

    Piotr swoim wpisem wywołał mnie do tablicy. Szczerze mówiąc człowiek już stary (ja, nie Piotr 😉 ) i nie nadąża za najnowszymi „tryndami”. Ka_tuli znowu zwędzili zdjęcie. Pozazdrościć 😉 Gdy się  obruszyła, Pan od promocji gminy (czytaj urzędnik) odpowiedział  jej tak:

    „Pani Katarzyno, w kulturze web 2,0 naturalne jest to, że dobre fotografie “żyją” w internecie poza macierzystą stroną. O ile ktoś nie przerabia zdjęć bez zgody autora albo umieszcza w krzywdzącym kontekście, wszystko jest w granicach prawa.”

    Do wczoraj nie zajmowałem się pojęciem Kultura Web 2.0.  Znalazłem ciekawy artykuł autorstwa Magdaleny Wasąg „Kultura Web 2.0 – rewolucja, czy upadek?” Warto przeczytać! F-lex postanowił odpowiedzieć urzędnikowi w imieniu Kaśki.

    Panie Urzędniku Gminny!
    W Polsce, Unii Europejskiej, Europie, ba  pokuszę się o stwierdzenie, że na całym świecie obowiązuje przede wszystkim prawo. Prawo lepsze lub gorsze, prawo sprawiedliwe lub niesprawiedliwe, prawo stanowione lub zwyczajowe, ale jednak prawo.  Zawężając jednak problem do grajdołka, w którym Pan pracuje, to należy stwierdzić, że podlega on jurysdykcji prawa polskiego.  Dlatego też obowiązuje Pana przede wszystkim  ustawa z dnia  4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity z 2006 r.  Dz.U. nr 90, poz. 631 z późn. zm.), a nie Kultura Web 2.0. Kultura Web 2.0. nie jest prawem, a pewnym zjawiskiem kulturowym. Jeżeli inni „kradną zdjęcia” (i może nawet znaczna część to akceptuje), to nie znaczy, że można tak robić.  
    Passus o przerabianiu zdjęć świadczy natomiast o kompletnej nieznajomości prawa, co w przypadku urzędnika gminnego jest „porażające”. Zazwyczaj używam słowa „przerażające”, ale tym razem zapożyczę od Prezesa K.  „porażające”, bo jest bardziej adekwatne do oceny Pana znajomości prawa autorskiego.
    Przerabianie zdjęcia to nic innego jak wykonywanie prawa zależnego, które uregulowane jest w Ustawie (sprawa nie jest prosta prawnie).  Kwestia „krzywego kontekstu”, to sprawa naruszania dóbr osobistych np. osoby, której wizerunek widnieje na zdjęciu. O tym może Pan przeczytać m.in. w „Rzućcie grosik”. Nie ma natomiast czegoś takiego, jak „życie fotografii poza macierzystą stroną”.  Jest natomiast naruszenie majątkowych praw autorskich, za co można ponieść odpowiedzialność zarówno cywilną, jak i karną.
    O wszystkim tym może Pan przeczytać na F-LEX,  za darmo! Chciałbym jednak Panu przypomnieć, że teksty i zdjęcia na F-lex są również chronione ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych, więc nie mogą „żyć sobie w internecie poza macierzystą stroną”.

    z poważaniem
    F-LEX

    PS. I  w ten sposób udało się zrobić przegląd niektórych wpisów na F-LEX.  🙂

    6 komentarzy
    0 FacebookTwitterEmail

Strona korzysta z cookies. Mam nadzieję, że Ci to nie przeszkadza. Możesz oczywiście tą funkcję wyłączyć w swojej przeglądarce. Akceptuję Czytaj więcej

error: Uwaga: Treść jest chroniona !!