Ostatnio dostałem e-maila z ciekawym tematem dotyczącym sprzętu. Oto jego treść:
Czołowy polski fotograf ślubny (znany ze swojego bardzo przychylnego podejścia do klientów), ma w swojej umowie zapis, że za wszelkie uszkodzenia sprzętu przez gości weselnych odpowiada Para Młoda. Chodzi ponoć o to, żeby nie trzeba było wzywać policji, robić przesłuchania świadków itd. Czy taki zapis jest właściwy? Jak się zabezpieczyć (jako fotograf) przed uszkodzeniem sprzętu przez gości weselnych?
Obiecałem autorowi, że postaram się coś naskrobać na blogu, co też niniejszym czynię. 🙂 W prawie cywilnym mamy do czynienia z odpowiedzialnością deliktową, czyli z tytułu czynów niedozwolonych (gość wziął zniszczył aparat i można przypisać mu winę) oraz odpowiedzialnością kontraktową, czyli z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy (zapewne fotografa z gościem nie wiąże żadna umowa).

[Uwaga 2019.05.12 – tekst nie był weryfikowany od momentu jego powstania] Dzisiaj kończymy temat ubezpieczenia. Przed wyjazdem czy to na urlop, czy fotowyprawę bardzo często zawieramy umowę tzw. ubezpieczenia w podróży. Spróbujmy odpowiedzieć dzisiaj sobie na pytanie, w jakim zakresie takie ubezpieczenie chroni nasz sprzęt fotograficzny? Przyjrzyjmy się limitom odpowiedzialności w zakresie utraty bagażu, proponowanym przez niektóre towarzystwa ubezpieczeniowe.