Napisała do mnie ?niko? [uwaga 2019.05.10 – aktywny link do galerii niko usunąłem, bo nie działa} opisując swoje perypetie. Obiecałem, że jej przypadek stanie się kanwą jednego z kolejnych wpisów, tak więc teraz wypełniam swoje zobowiązanie. 🙂 A było to tak:
?Byłam na wernisażu wystawy znajomego, robiłam zdjęcia. Była tam jeszcze jedna osoba z aparatem, poprosiła o zrobienie jej zdjęcia z autorem (moim aparatem). Zapytała czy możemy wymienić się zdjęciami z wystawy, zgodziłam się przynieść następnego dnia płyty z kilkoma zdjęciami (na pamiątkę). Na kopercie płyty napisałam swój adres e-mail ponieważ pani swoich zdjęć nie przyniosła, podobno niewiele wyszło i obiecała przesłać na pocztę. Nie dostałam ich do tej pory, jakież było moje zdziwienie kiedy zobaczyłam moje zdjęcia w artykule na temat autora malarstwa prezentowanego na wystawie. Na stronie internetowej pisma jest cała galeria, w której zamieszczono w sumie 10 zdjęć mojego autorstwa. Nikt nie pytał mnie o zgodę na publikację moich zdjęć, na dodatek jako autor zdjęć podano autorkę artykułu. Czy w takiej sytuacji mogę coś zrobić? Czy ten wzór pisma, który umieściłeś kiedyś na F-lex jakiś czas temu dotyczący kradzieży zdjęć jest tutaj adekwatny??

Czasami z różnych stron słychać pytania o własność zdjęcia zrobionego pożyczonym aparatem. Wydawało mi się, że kwestia ta już została kiedyś wyjaśniona. Ale skoro pojawiają się głosy (a kysz!), to trzeba na nie odpowiedzieć. Prawo własności aparatu nie ma żadnego wpływu na to, komu będą przysługiwały osobiste i majątkowe prawa autorskie. Nie ma znaczenia, czy zdjęcie zrobisz własnym aparatem, pożyczonym od kolegi lub aparatem testowanym w sklepie. Nawet, jeżeli zdjęcie byłoby zrobione kradzionym aparatem (o co Cię czytelniku nie posądzam), to i tak fakt ten nie ma wpływu na prawa autorskie. Jak zapewne pamiętacie o tym, czy dany twór (także zdjęcie) ma charakter utworu, nie decyduje wcale technika lub narzędzie za pomocą którego został wytworzony. Należy tu przywołać (dla powtórki) brzmienie art. 1 ust. 1 Ustawy, która stanowi, że przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór). Ustawodawca wprawdzie wymienia przykłady utworów w art. 1 ust. 2, ale w żadnym wypadku nie określa techniki czy przedmiotów, których należy użyć, aby można było mówić o utworze. Trudno zresztą byłoby sobie taką sytuację wyobrazić, że stara się narzucić środki twórcze. Zapewne byłoby to sprzeczne z przepisem o ?przejawie każdej działalności twórczej?. Powtórzę więc, że własność sprzętu lub nawet jego szemrane pochodzenie nie ma żadnego wpływu na twoje prawa autorskie do zdjęcia.
Bartek wrzucił taki oto temat, pisząc do mnie e-mail tej treści:
Dlaczego w dowodzie osobistym, paszporcie, czy prawie jazdy nie ma informacji o fotografie (autorze), który zrobił Ci zdjęcie? Przecież z art. 16 wynika nierozerwalna więź między zdjęciem a jego autorem?