Oblicze fiskusa

autor: dar_wro
6 komentarzy

Czy fiskus może być zainteresowany wizerunkiem? Oczywiście może. Nie tylko może, ale i jest. Dzisiaj kilka słów o pieniądzach uzyskanych z tytułu pozowania.

Art. 811. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.

To jest Alex, nie Fiskus.

Nie jest tajemnicą, że za udzielenie zgody na korzystanie z wizerunku można pobierać wynagrodzenie. Są nawet tacy, co nieźle z tego żyją. Tam, gdzie wchodzi w rachubę pieniądze, tam zazwyczaj zagląda również urzędnik skarbowy. No niestety już tak jest skonstruowany ten świat, że zaraz za strumieniem pieniędzy podążają szeregi „poborców skarbowych”. Przejdźmy do meritum sprawy. Dzisiaj zajmiemy się kwestią „sprzedaży wizerunku”, a nie opodatkowaniem artystycznych wykonań. W tym miejscu odpowiem jednej z czytelniczek na jej pytanie z e-maila. Sądzę, że zarobkowanie jako „videomodelka, modelka erotyczna, modelka na czacie” nijak ma się do artystycznych wykonań utworu, choć pewnie wielu panów może uznać to za artyzm ;-). Pewną wskazówkę znajdzie Pani w ”PIT-olenia ciąg dalszy”.

Wracamy do „sprzedaży wizerunku”.  W tej sprawie wypowiadał się m.in. Minister Kultury w piśmie z dnia 14 listopada 2002 r. DP/WPA.024/409/02, w którym stwierdził:

“(…) wynagrodzenie za korzystanie z wizerunku nie jest wynagrodzeniem za korzystanie z praw autorskich lub za rozporządzanie nimi. Prawo do wizerunku jest kategorią odrębną od praw pokrewnych. Wynagrodzenie za korzystanie z wizerunku nie może być traktowane jako wynagrodzenie za korzystanie z artystycznego wykonania, bowiem osoba, której wizerunek jest wykorzystywany, nie jest traktowana jako artysta wykonawca.”

Tym samym wykluczył on stosowanie w odniesieniu do takich umów, jakichkolwiek dobrodziejstw podatkowych związanych z prawem autorskim. W podobnym tonie wypowiedział się Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach (PBB3-4117/3-008/2006) odpowiadając na pytanie, czy do umów związanych z wizerunkiem można zastosować 50% kosztów uzyskania przychodu.

Warunkiem zastosowania 50% kosztów uzyskania przychodów jest ustalenie, że konkretny przychód jest przychodem osiągniętym z tytułu korzystania przez twórcę z praw autorskich i artystów wykonawców z praw pokrewnych. Podatnik nie jest twórcą własnego wizerunku. Wynagrodzenie za korzystanie z wizerunku nie może być traktowane jako wynagrodzenie za korzystanie z artystycznego wykonania, bowiem osoba, której wizerunek jest wykorzystywany, nie jest traktowana jako artysta wykonawca.

Wiemy już, że „sprzedaż wizerunku” w świetle Ustawy, jak i prawa podatkowego nie ma nic wspólnego z prawami autorskimi, jednak wciąż nie mamy odpowiedzi, kto powinien taką sprzedaż rozliczać?  Jeżeli model otrzymuje wynagrodzenie na podstawie umowy zlecenia lub umowy o dzieło dotyczącej wizerunku zawartej z:
a)      osobą fizyczną prowadzącą działalność gospodarczą,
b)      osobą prawną i jej jednostkami organizacyjnymi,
c)       jednostkami organizacyjnymi niemającymi osobowości prawnej (np. spółka cywilna),
to z podatkowego punktu widzenia osiąga przychody z działalności wykonywanej osobiście (art. 10 ust. 1 pkt 2 i art. 13 pkt 8 ustawy z dnia 26. lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych, tj. z 2010 r. Dz.U. nr 51, poz. 307, z późn. zm.). W takiej sytuacji płatnikiem zaliczki będzie podmiot, z którym model ma zawartą umowę (art. 41 ust. 1). Jeżeli jednak umowa jest zawarta przez modela ze zwykłym amatorem-pstrykaczem i na dodatek dostaje za to “kasę”, to pieniądze w ten sposób otrzymane, będą kwalifikowane jako przychody z innych źródeł (art. 10 ust.1 pkt 9). O tym, że w takim wypadku nie płaci się zaliczki w ciągu roku możesz poczytać w ”PIT-olenia ciąg dalszy”.

6 komentarzy
0

Może Ci się również spodobać

6 komentarzy

Piotr 16 lutego 2012 - 14:04

Wierzyłem, że nie zostawisz dziewczyny bez pomocy! 🙂

bowiem osoba, której wizerunek jest wykorzystywany, nie jest traktowana jako artysta wykonawca.

Czyli jakby na zdjęciu był np. artysta teatralny podczas próby albo chociażby fotografowany po zachęcie: “Pokaż, co potrafisz!”, to wówczas jego wizerunek podlegałby pod przepisy prawa autorskiego?

Odpowiedz
dar_wro 16 lutego 2012 - 14:30

Czyli jakby na zdjęciu był np. artysta teatralny podczas próby albo chociażby fotografowany po zachęcie: “Pokaż, co potrafisz!”, to wówczas jego wizerunek podlegałby pod przepisy prawa autorskiego?

Uważam, że nie. Pojęcie artysta wykonawca powinno być kojarzone z artystycznym wykonaniem utworu, o którym mowa w art. 85 Ustawy.
Art. 85. 1. Każde artystyczne wykonanie utworu lub dzieła sztuki ludowej pozostaje pod ochroną niezależnie od jego wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia.
2. Artystycznymi wykonaniami, w rozumieniu ust. 1, są w szczególności: działania aktorów, recytatorów, dyrygentów, instrumentalistów, wokalistów, tancerzy i mimów oraz innych osób w sposób twórczy przyczyniających się do powstania wykonania.

Odpowiedz
Marcin 17 lutego 2012 - 13:39

Ja z innej beczki – czekam na prawnika, który w prasie czy internecie będzie umiał wytłumaczyć coś po ludzku i dla ludzi.

Bez urazy – przytoczenie paragrafów jest ważne, bo prawo zawiera wiele niuansów i terminów, które mają inne znaczenie niż potocznie (lub potocznie nie istnieją). I powyższy tekst jest dla mnie jasny (tak mi się wydaje). Mimo wszystko próba bycia ścisłym (wymienianie wszystkich przypadków/wariantów oraz paragrafów) utrudnia czytanie.

Chodzi mi więc o to, że po wywodzie jak wyżej (lub przed) powinno być to samo napisane jak krowie na rowie. W tym przypadku mniej więcej coś takiego: Sprzedaż wizerunku nie jest działalnością artystyczną, więc nie przysługuje 50% kosztów uzyskania. Jeśli sprzedaliśmy wizerunek osobie fizycznej, podatek od tego płacimy sami (w rubryce XX pita YY) przy okazji rozliczenia rocznego, czyli zaliczki w ciągu roku nie są wymagane. Jeśli zawarliśmy umowę z “instytucją” (firmą), ona zapłaci zaliczkę, da nam PIT-a, a kwotę tam widniejąca rozliczmy sami pod koniec roku (pit XX, rubryka YY).

Odpowiedz
dar_wro 17 lutego 2012 - 14:31

A ja mam wrażenie, że wiele osób chciałoby dostać papkę, która zwalnia z używania szarych komórek – bez urazy 😉

Odpowiedz

Napisz komentarz

Strona korzysta z cookies. Mam nadzieję, że Ci to nie przeszkadza. Możesz oczywiście tą funkcję wyłączyć w swojej przeglądarce. Akceptuję Czytaj więcej

error: Uwaga: Treść jest chroniona !!