Prywatność

Prywatność

autor: dar_wro
6 komentarzy

 

Publikując „fajną fotkę”  pijanego i leżącego na ulicy kolesia można sobie nieźle napytać biedy. Oczywiście chodzi o konieczność częstych wizyt w przybytku Temidy. W takich fotach specjalizują się zwłaszcza różne demotywatory czy też kwejki. Zazwyczaj do śmiechu nie jest temu, który jest na zdjęciach, często dodatkowo okraszonych obraźliwymi lub złośliwymi podpisami.

To, że ktoś pije, lubi spacerować zygzakiem po ulicach swego miasta, czy też śpi pod płotem, jest jego prywatną sprawą. Oczywiście poza naszym zainteresowaniem zostaje ocena moralna takiego zachowania. W podobny sposób zachowuje się sąd cywilny, który ocenia fakty i ewentualnie stwierdza naruszenie prawa, bądź nie. Skutkiem tego było, że wielokrotnie opinia publiczna była oburzona na wyrok sądu, bo np. „stanął w  obronie pijaka”, a „uczciwy obywatel przegrał sprawę”.  F-LEX, podobnie jak sąd, stara się dokonywać jedynie oceny prawnej opisywanych zjawisk i zdarzeń. Dzisiaj kilka słów na temat ochrony dóbr osobistych w związku z prawem do prywatności każdego z nas. Nawet niekoniecznie będzie o samym wizerunku (jak nigdy!).

Sąd Apelacyjny w Warszawie w orzeczeniu z dnia 8 lipca 2009 r. (sygn. akt I ACa 316/09)  stwierdził, że „Sposób spędzania wolnego czasu, a zatem życie prywatne jest dobrem osobistym każdego człowieka i nie może on być przedmiotem publikacji prasowej opatrzonej fotografiami, jak również imieniem i nazwiskiem osoby której dotyczy, o ile ta osoba nie wyraziła zgody na publikację jej danych personalnych.” Ktoś zaraz powie, że przecież sąd mówi tylko o publikacji prasowej, a ja publikuję na blogu, na własnej stronie, czy też galerii internetowej. Zły kierunek myślenia! 😉 Tym bardziej nam nie wolno. Prasie wolno trochę więcej niż innym, co wynika z przepisów prawa prasowego. Skoro więc prasie nie wolno umieścić bez zgody zdjęcia np. pijanego autora F-LEX-a, z podpisem „co robi dar_wro po godzinach”, to tym bardziej nie wolno tego robić innym. W uzasadnieniu cytowanego orzeczenia sąd podkreślił, że „osoba prywatna, ma prawo do spędzenia wolnego czasu w sposób mu odpowiadający i ma prawo do zachowania tajemnicy swoich upodobań, nawet jeżeli nie są one aprobowane przez autora artykułu i bez zgody na publikację danych osobowych, nie powinny one zostać umieszczone w treści artykułu”. I znowu należy podkreślić, że nie dotyczy to tylko autora artykułu, ale każdego publikującego, w jakiejkolwiek formie (blog, forum, portal). No chyba, że tym pijanym sąsiadem byłby np. poseł. Ale uwaga, pijanemu posłowi po godzinach też przysługuje prawo do prywatności.

Osoba podejmująca działalność publiczną powinna być świadoma, że jej życie, czyny oraz poglądy będą poddawane ocenie i weryfikacji, ponieważ społeczeństwo ma prawo do pełnej informacji o wszystkich przejawach życia publicznego. Nie może to jednak prowadzić do usuwania wszelkich barier niedostępności, a tym samym do naruszenia samej istoty prawa do ochrony życia prywatnego. Ingerowanie w sferę prywatności może nastąpić wyjątkowo i obejmować tylko fakty, które pozostają w bezpośrednim związku z prowadzoną przez daną osobę działalnością publiczną.” (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 maja 2007 r., sygn.akt I CSK 47/07)

6 komentarzy
0

Może Ci się również spodobać

6 komentarzy

Piotr 17 grudnia 2012 - 20:03

Darek coś miał problemy z ilustracją do tematu, to ja pomogę :)) Na wszelki wypadek nie moimi zdjęciami:
http://cargocollective.com/paweljaszczuk/Stay-Still

Odpowiedz
dar_wro 17 grudnia 2012 - 20:07

Nie do końca o takich pisałem. Nie ma tam podpisu, Darek (dar_wro) wraca do domu z pracy 😉

Odpowiedz
Piotr 17 grudnia 2012 - 20:28

Hm, czyli bez danych osobowych pod zdjęciem samo zdjęcie można sobie publikować?

Odpowiedz
dar_wro 17 grudnia 2012 - 20:30

To już kwestia wizerunku, a dzisiaj miało nie być o wizerunku. Twój przykład po prostu nie był do końca adekwatny do treści 😉

Odpowiedz
ka_tula 17 grudnia 2012 - 20:30

no twarz na Piotrowym przykładzie jest nierozpoznawalna…

Odpowiedz
jorddekroy 17 grudnia 2012 - 20:46

Poseł zawsze jest po godzinach, nawet jak na obradach siedzi 😉

Odpowiedz

Napisz komentarz

Strona korzysta z cookies. Mam nadzieję, że Ci to nie przeszkadza. Możesz oczywiście tą funkcję wyłączyć w swojej przeglądarce. Akceptuję Czytaj więcej

error: Uwaga: Treść jest chroniona !!