Rzecz o błądzeniu

autor: dar_wro
5 komentarzy

Duża popularność „Miastu i Światu” na FB może być  zastanawiająca. Czyżby wszyscy chcieli podzielić się radosną nowiną, że to już koniec? 😉 Dla wszystkich tak myślących mam złą nowinę. Jeżeli nadal będziecie zaglądać na F-LEXa, to jest oczywistą oczywistością, że będziecie skazani na dalsze prawnicze grafomaństwo oraz kiepskie zdjęcia. C’est la vie! Albo przechodząc na żargon prawniczy „Volenti non fit iniuria”.  Pierwszego kwietnia mamy już za sobą, a więc żarty na bok i wracamy do prawa fotograficznego i wszystkiego co wokoło.

Dzisiaj tylko bardzo krótki upgrade do tekstu „Zakres dozwolonego użytku po nowemu”. Od chwili, gdy powstała tamta notka, nic się nie zmieniło. Możecie sami sprawdzić na stronie Sejmu. W dniu 22 listopada 2012 r. skierowane do pierwszego czytania w komisjach. Posłowie czytają, czytają i skończyć nie mogą. Ja dzisiaj jeszcze raz zerknąłem do treści uzasadnienia i tylko niepotrzebnie  podniosłem sobie ciśnienie. W uzasadnieniu poselskiego projektu możemy przeczytać m.in.:

„Nowelizacja ustawy spowoduje, iż korzystanie z kategorii dozwolonego użytku własnego, w ramach kontaktów towarzyskich, znajdzie swoje literalne unormowanie w Ustawie. W rezultacie zlikwiduje to ramy nadużywania interpretacji dozwolonego użytku własnego przez użytkowników i twórców. Stworzy ona możliwości swobodnego i legalnego wykorzystywania plików w Internecie, w ramach określonego kręgu osób, jak również nie będzie naruszać uzasadnionych praw twórców, chronionych za pomocą licznych regulacji Ustawy, w tym art. 35.”

W sumie czytam i oczom nie wierzę. Posłowie będący autorami projektu są głęboko przekonani, że to m.in. twórcy nadużywają interpretacji dozwolonego użytku własnego. Jak dotąd żyłem w głębokim przekonaniu (może okazać się, że błędnym), że to przede wszystkim użytkownicy (i to także ci profesjonalni) starają się interpretować dozwolony użytek w sposób niczym nieograniczony i upchnąć w tym worku pojęciowym wszystko, co się da.  Errare humanum est. Myliłem się! To twórcy krzywdzą użytkowników, bo nie chcą się godzić na wykorzystywanie ich twórczości zupełnie za free. Ja, Ty, nasi koledzy fotografowie jesteśmy niedobrzy, bo się buntujemy i nie zgadzamy na bezkarne korzystanie z efektów naszej pracy.

5 komentarzy
0

Może Ci się również spodobać

5 komentarzy

Piotr 2 kwietnia 2013 - 21:09

skazani na dalsze prawnicze grafomaństwo oraz kiepskie zdjęcia.

Kokietka! 😛

Odpowiedz
dar_wro 2 kwietnia 2013 - 21:18

Moja prywatna cenzura, tfu korekta też mi tak napisała na egzemplarzu roboczym 😉

Odpowiedz
Piotr 2 kwietnia 2013 - 21:14

Posłowie będący autorami projektu są głęboko przekonani, że to m.in. twórcy nadużywają interpretacji dozwolonego użytku własnego.

Obawiam się, że możesz być pierwszą naiwną. Zapis może być wycelowany nie zarąbujących zdjęcia, ale w tych, którzy wykorzystują fragmenty, nawiązania, pomysły itp. do tworzenia nowych dzieł. Czyli wcale nie ma chronić interesy twórców, tylko koncernów medialnych i tzw. organizacji zbiorowego zarządzania.

Odpowiedz
dar_wro 2 kwietnia 2013 - 21:21

Zaraz zaraz. O koncernach pisałem – „(i to także ci profesjonalni)”. A za formę gramatyczną masz w ucho, jak się spotkamy!! 😉

Odpowiedz
wzrokowiec 3 kwietnia 2013 - 11:00

będziecie skazani na dalsze prawnicze grafomaństwo oraz kiepskie zdjęcia.

😉 😉 😉

Tak trzymaj!

Odpowiedz

Napisz komentarz

Strona korzysta z cookies. Mam nadzieję, że Ci to nie przeszkadza. Możesz oczywiście tą funkcję wyłączyć w swojej przeglądarce. Akceptuję Czytaj więcej

error: Uwaga: Treść jest chroniona !!