Nocny przejazd wrocławskiego tramwaja we Wrocławiu

Cel

autor: dar_wro
0 komentarz

W „handlu zdjęciami” istotna jest kwestia „co sprzedać” i „jak sprzedać”? Oczywiście nie chodzi tu o sprzedaż w rozumieniu art. 535 kodeksu cywilnego. Należy podjąć decyzję, czy zbyć autorskie prawa majątkowe, czy udzielić tylko stosownej licencji do korzystania z nich oraz w jakim zakresie. Zarówno o zbywaniu autorskich praw majątkowych, jak i o udzielaniu licencji było sporo na F-LEX, więc nie będę wracał dzisiaj do tego tematu. Dzisiaj kilka słów o tym, jak interpretować umowę, gdy nie jest ona jednoznaczna i nie wynika wprost, których dotyczy pól eksploatacji oraz czy przenosi ona autorskie prawa majątkowe, czy też tylko udzielona jest licencja. Oczywiście w przypadku umów niejednoznacznych, każda ze stron umowy będzie interpretowała ją w taki sposób, aby wyjść na tym jak najkorzystniej. W zasadzie taka byle jaka umowa to dobra pożywka dla konfliktu, który swój finał zapewne będzie miał w sądzie. Nie są to niestety wymysły piszącego te słowa, ale fakty, które miały już nie raz miejsce. Kwestia interpretacji umów dotyczących przenoszenia praw autorskich gościła już kilkakrotnie na wokandzie, także wokandzie Sądu Najwyższego. W 2008 r. Sąd Najwyższy (sygn. akt V CNP 82/08) uznał, że „w sytuacji gdy chodzi o ustalenie pól eksploatacji, jakie obejmuje umowa, należy odwołać się do formułowanych w kodeksie cywilnym reguł wykładni, nie tracąc z pola widzenia wskazówek interpretacyjnej wynikającej z art. 41 ust. 2 Ustawy, zawierającej nakaz interpretowania na korzyść twórcy tych wątpliwości, których nie można usunąć za pomocą wskazanych reguł.

 Art. 41 ust 2. Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych lub umowa o korzystanie z utworu, zwana dalej “licencją”, obejmuje pola eksploatacji wyraźnie w niej wymienione.

Powyższy przepis, na co wskazał w cytowanym orzeczeniu Sąd Najwyższy, nie wyklucza stosowania również przepisów art. 65 kodeksu cywilnego. Podobne stanowisko zajął w zeszłym roku Sąd Apelacyjny w Poznaniu (sygn. akt I Aca 852/13) przyjmując, że „umowy o przeniesienie autorskich praw majątkowych, jak każde umowy wzajemne, podlegają wykładni zgodnie z dyrektywami z art. 65 k.c., mającej na celu ustalenie zgodnego zamiaru stron i celu umowy.” Co zatem kryje się za tajemniczym art. 65 k.c.? Pomimo dosyć jednoznacznie brzmiącego przepisu art. 41 ust. 2 Ustawy przy interpretacji umów dotyczących praw autorskich należy brać pod uwagę także zgodny zamiar stron i cel umowy.

Art. 65. § 1. Oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje.
§ 2. W umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu.

Sąd Najwyższy przyjął również za możliwe zastosowanie wykładni, o której mowa w art. 65 k.c. także do oceny charakteru umowy (przeniesienie praw autorskich, czy licencja). Zgodnie z treścią art. 65 Ustawy w braku wyraźnego postanowienia o przeniesieniu prawa uważa się, że twórca udzielił licencji. Dokonując literalnej wykładni tego przepisu należy uznać, że skoro w umowie nie wskazano wyraźnie, że nastąpiło przeniesienie majątkowych praw autorskich, to mamy do czynienia z umową licencji. I tu Sąd Najwyższy mówi do nas hola, hola! Nie tak szybko! Jest przecież jeszcze art. 65 kodeksu cywilnego. W uzasadnieniu wyroku z 15 listopada 2012 r. Sąd Najwyższy (sygn. akt V CSK 545/11) podnosi, że „art. 65 prawa autorskiego, zawierający wymaganie, aby umowa o przeniesieniu majątkowego prawa autorskiego zawierała wyraźne postanowienie o przeniesieniu tego prawa, nie stoi na przeszkodzie odwoływaniu się w wypadku wątpliwości co do treści umowy do zawartych w Kodeksie cywilnym, zwłaszcza w art. 65 k.c., ogólnych zasad wykładni oświadczeń woli i umów oraz braniu pod rozwagę przede wszystkim zgodnego zamiaru stron i celu umowy. Nie ma bowiem podstaw do przyjęcia tezy, że te generalne reguły kodeksowe nie znajdują zastosowania do umów prawa autorskiego. Rygorystyczne podejście do wspomnianego ustawowego wymagania byłoby trudne do zaakceptowania w sytuacji, w której zebrany w sprawie materiał wyraźnie wskazuje, że zgodnym zamiarem stron i celem umowy było przeniesienie majątkowych praw autorskich.”

Co z tego wynika dla fotografa. Jeżeli z jakichś powodów podpisałeś kiepsko przygotowaną umowę, z której nie wynika jednoznacznie jakich dotyczy pół eksploatacyjnych lub czy rzeczywiście przeniosłeś majątkowe prawa autorskie, czy też udzieliłeś li tylko licencji, to z pomocą może przyjść nie tylko prawnik, ale przede wszystkim art. 65 kodeksu cywilnego. Interpretując umowę nie zapominaj o zgodnym zamiarze stron, jak również jej celu.

0 komentarz
0

Może Ci się również spodobać

Napisz komentarz

Strona korzysta z cookies. Mam nadzieję, że Ci to nie przeszkadza. Możesz oczywiście tą funkcję wyłączyć w swojej przeglądarce. Akceptuję Czytaj więcej

error: Uwaga: Treść jest chroniona !!