Światło

Światło

autor: dar_wro
2 komentarze

Skoro jest sobota, to można odpocząć od paragrafów i wszelkiej maści problemów prawnych. Skoro tak, to dzisiejszy wpis będzie też „bezprawny”. To już kolejne bezprawie na blogu. Jeszcze chwila i wejdzie mi to w krew. Skoro blog dotyczy „prawa i fotografii”, to dzisiaj będzie sama fotografia. W końcu sobota to dobry czas, aby zająć się własnym hobby. Niestety aura i pora roku nie do końca sprzyja fotografom, dookoła wszędzie widoczny jest brak porządnego światła.
Oczywiście można próbować fotografować w warunkach, jakie mamy w obecnej chwili, ratując się czy to statywem, czy wysokim ISO. Nie zmieni to jednak faktu, że światła na zdjęciach i tak może być mało, a efekt będzie mizerny. Większość z nas ma jednak w plecaku jakieś dodatkowe źródło światła w postaci lampy błyskowej. Oczywiście, jak większość zachwycam się mistrzowskim sposobem kreowania światła przez Joe McNallego, a jako wierny fan Nikona jestem również wyznawcą CLS-a. Lampową wiedzę czerpałem od Niekerka, najpierw z bloga, a potem z „Lampy błyskowej w fotografii ślubnej”.

Nota bene jakże mylący tytuł sugerujący, że to książka dla „ślubniaków”. Nic bardziej mylnego. To książka dla każdego, kto chce zaprzyjaźnić się na dobre ze swoją lampą i korzystać z niej w sposób świadomy. Jest jedno ale. Autor chyba nie przepada za korzystaniem z lampy w trybie manualnym. O tym trybie w zasadzie tylko wspomina, natomiast zastosowanie pozostałych trybów opisuje w sposób szczegółowy. Niekerk poszedł za ciosem i napisał kolejną książkę „Fotografia z lampą błyskową w praktyce”. Jeżeli jednak ktoś czytał pierwszą książkę, to zawiedzie się lekturą drugiej, gdyż powtarza ona w większości wiedzę przedstawioną w pierwszej książce. Prawda jest jednak taka, że po lekturze Niekerka tryb TTL w lampie błyskowej nie powinien sprawiać większej trudności. Osobiście od pewnego czasu brakowało mi i wiedzy, i doświadczenia w korzystaniu z lampy w trybie manualnym. Z pomocą przyszedł ostatnio Bryan Peterson pisząc książkę „Lampa błyskowa bez tajemnic”, w której omawia w zasadzie tylko tryb manualny. Dzięki tej pozycji można w zasadzie opanować i ujarzmić „ten okropny tryb M”. Okazuje się, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. Jeżeli poradzisz sobie z ekspozycją w trybie manualnym w aparacie i rozumiesz zależności poszczególnych elementów mających wpływ na ekspozycję, tak samo dasz sobie radę z lampą w trybie M. Wprawdzie Peterson w kilku miejscach przemilcza pewne fakty, ale daje solidne podwaliny do używania lampy w trybie manualnym.

Poniżej przedstawię kilka zdjęć pokazujących, jak różny będzie efekt przy fotografowaniu tej samej sceny, przy tych samych parametrach, tylko w świetle zastanym, jak i z lampą błyskową w różnych trybach pracy. Czas i pogoda zapewne sprzyjają takim domowym eksperymentom. 😉 Aparat ustawiłem na tryb manualny. Parametry ekspozycji: ½ s, f/8,0, 100 ISO.

Pierwsze zdjęcie: bez lampy (tylko światło zastane).

Drugie zdjęcie. Lampa (SB-900) na aparacie, ustawiona w trybie i-TTL z automatycznym zrównoważeniem błysku wypełnienia.
Trzecie zdjęcie. Lampa (SB-900) na aparacie, ustawiona w trybie i-TTL (bez automatycznego zrównoważenia błysku wypełnienia).

Czwarte zdjęcie. Lampa (SB-900) na aparacie, ustawiona w trybie manualnym (nic nie ustawiałem) z mocą 1/1.

Piąte zdjęcie. Lampa (SB-900) na aparacie, ustawiona w trybie manualnym z mocą 1/128 (moc została dobrana do odległości lampy od przedmiotu).

Jak widać tryb z automatycznym zrównoważeniem błysku uwzględnił światło zastane i scena wygląda naturalnie. Za to używając trybu M na lampie mogłem dobrać tak parametry mocy błysku, że główny przedmiot został należycie oświetlony, a jednocześnie nie doświetliłem tego wszystkiego co jest w tle. Ten sam efekt można uzyskać w i-TTL z automatycznym zrównoważeniem błysku zmieniając parametry ekspozycji poprzez skrócenie czasu naświetlania (co spowoduje, że matryca zarejestruje mniej światła zastanego), ale po co eksperymentować, gdy można to uczynić za pierwszym strzałem.

Jeżeli brak Wam paragrafów, orzeczeń sądowych i zawiłości prawnych, to solennie obiecuję, że następny wpis będzie już o prawie w fotografii. 🙂

2 komentarze
0

Może Ci się również spodobać

2 komentarze

Piotr 25 listopada 2012 - 03:08

Ale to jest wpis o prawie. O prawie odbicia w tym przypadku.
A najbardziej widoczna różnica między pierwszym a ostatnim zdjęciem jest w odbiciu lampy na kieliszku.
Kieliszek masz fajny, tą lampkę Tiffany’ego też, ale szklany kieliszek to nie jest najlepszy przedmiot do oświetlania gołym fleszem bijącym na wprost.

Odpowiedz
dar_wro 25 listopada 2012 - 09:46

Świadomie nie było odbijane, a na wprost. To są zdjęca pokazujące jedynie zastosowanie trybów. O odbiciu światła ( jak wiesz) sporo u Niekerka, więc można poczytać. 🙂

Odpowiedz

Napisz komentarz

Strona korzysta z cookies. Mam nadzieję, że Ci to nie przeszkadza. Możesz oczywiście tą funkcję wyłączyć w swojej przeglądarce. Akceptuję Czytaj więcej

error: Uwaga: Treść jest chroniona !!