Ochrona zarówno majątkowych, jak i osobistych praw autorskich jest jednym z przewodnich tematów F-LEXa. Dzisiaj niezbędnik fotografa amatora, czyli krótka ściąga dotycząca przygotowania do obrony swoich praw majątkowych.
Pamiętajmy, że prawa autorskie, te majątkowe, jak i osobiste podlegają ochronie zarówno przed sądami cywilnymi, jak i karnymi, chociaż wiele osób do dzisiaj nie jest świadome, że naruszając cudzą własność intelektualną popełnia przestępstwo. Zanim postanowimy dobrać się do skóry naruszycielowi, musimy się do tego odpowiednio przygotować i zrobić stosowny rachunek wszystkich za i przeciw. Idąc do sądu cywilnego z konkretnym żądaniem odszkodowania musimy pamiętać, że sąd zasądzi maksymalnie odszkodowanie w wysokości rzeczywistej szkody. Sam fakt (nawet bezsporny) naruszenia naszych majątkowych praw autorskich nie stanowi podstawy do tego, by sąd uczynił nas milionerami, nawet jeżeli naruszyciel to bogata firma, którą stać na zapłacenie dużego odszkodowania.
Przypomnę, że odszkodowanie z tytułu naruszenia majątkowych praw autorskich może być zasądzone albo w wysokości rzeczywiście poniesionej przez Ciebie szkody, albo w sposób ryczałtowy (dwu lub trzykrotność stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu ? art. 79 ust. 1 pkt 3 Ustawy). Szerzej o tym było w ?Iloczyn, czyli matematyką w naruszyciela?.

Duża popularność ?Miastu i Światu? na FB może być zastanawiająca. Czyżby wszyscy chcieli podzielić się radosną nowiną, że to już koniec? 😉 Dla wszystkich tak myślących mam złą nowinę. Jeżeli nadal będziecie zaglądać na F-LEXa, to jest oczywistą oczywistością, że będziecie skazani na dalsze prawnicze grafomaństwo oraz kiepskie zdjęcia. C?est la vie! Albo przechodząc na żargon prawniczy ?Volenti non fit iniuria?. Pierwszego kwietnia mamy już za sobą, a więc żarty na bok i wracamy do prawa fotograficznego i wszystkiego co wokoło.
W Unii Europejskiej obowiązuje Dyrektywa 2006/116/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 12 grudnia 2006 r. w sprawie czasu ochrony prawa autorskiego i niektórych praw pokrewnych (Dz.U.UE.L.2006.372.12). Dyrektywa ta zawiera również postanowienia dotyczące ochrony fotografii. Zgodnie z art. 6 Dyrektywy fotografie, które są oryginalne w tym sensie, że stanowią własną intelektualną twórczość autora, podlegają ochronie zgodnie z przepisami art. 1. Państwa Członkowskie (czyli poszczególne państwa UE) nie mogą w stosunku do fotografii stosować żadnych innych kryteriów, niż wskazane w art. 6.
?Ciemność. Widzę ciemność. Ciemność widzę.? Prawie każdy wie, kto i w jakim filmie wypowiada te słowa. Mało za to kto jest świadom, że słowa te użyte w sloganie reklamowym jednej ze stacji radiowych stały się przedmiotem procesu sądowego, który toczył się w Krakowie. Nas zainteresują pewne tezy zawarte w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego (sygn. akt I ACa 35/04). Sad uznał, że efekt twórczości (np. scenariusz czy wyreżyserowana wypowiedź aktora) zredukowany do krótkiej figury retorycznej jest na tyle ogólny, że posiada wartość idei. Jako taki, o walorze abstrakcyjnym i ogólnym nie stanowi przedmiotu prawa autorskiego, gdyż traci cechę oryginalności. Skoro nie stanowi przedmiotu praw autorskich, to tym samym nie podlega ochronie przewidzianej w Ustawie. Na szczęście nie oznacza to, że w takim razie można beztrosko korzystać z twórczości innych osób. Twórczość artystyczna jest bowiem zaliczana przez kodeks cywilny do jednego z dóbr osobistych (art. 23 k.c.) i na tej podstawie podlega ochronie prawnej.
W polskim ustawodawstwie cywilnym obowiązuje, aczkolwiek tylko w formie niepisanej, ogólna zasada, że nikt nie może przenieść na inną osobę więcej praw, aniżeli jemu przysługuje, a to w myśl rzymskiej paremii:
